sobota, 21 stycznia 2017

"Podaj dalej"

W dniu wczorajszym otrzymałam przesyłkę od Hani z Rękodzieło Hanulka z cudownymi prezentami w ramach zabawy "podaj dalej". A oto jakimi przyjemnościami obdarowała mnie Hania:
Czyli, dwie aromatyczne herbatki, pyszna czekolada (wiem bo już jej nie ma),  :( 
metaliczna mulinka w przepięknym kolorze ni to zieleń ni turkus w sam raz jak dla miłośniczki morza (czytaj dla mnie), mały zestaw do wyhaftowania sobie babeczki (jak wyhaftuje będę się chwalić, a jakże) i najważniejsze, własnoręcznie zrobione przez Hanię. Prześlicznej urody bransoletka i karteczka z monogramem :)
Bransoletka nie dość, że jest różowa to jeszcze ma mnóstwo zawieszek, które cały czas się dyndają i podzwaniają. 
W teraz o karteczce. Wszystkie znacie przepięknej urody karteczki Haniu autorstwa, ale gwarantuję wam, że na żywo, to jest dopiero cudo! Moje zdjęcia na pewno nie oddają jej całej urody. Jest... fantastyczna. Ogromnie się cieszę, że jestem jedną z szczęściar, które są w posiadaniu takiej karteczki, ogromnie :D
Haniu dziękuję Ci pięknie za te cudowne prezenty i tą chwile ogromnej frajdy przy ich odpakowywaniu.
 

No a teraz do obowiązków. Teraz pora abym ja ogłosiła u siebie zabawę. 
A więc uroczyście ogłaszam, że zabawa  PODAJ DALEJ  rozpoczęta :)

Zasady:
1. W zabawie udział mogą wziąć tylko aktywni blogerzy zajmujący się rękodziełem.
2. Dwie pierwsze osoby, które wyrażą chęć udziału w zabawie, otrzymają ode mnie prezent w ciągu najbliższych 12 miesięcy.
3. Po otrzymaniu przesyłki należy ogłosić "podaj dalej" na swoim blogu i w ciągu 12 miesięcy obdarować kolejne dwie osoby.

Chętnych serdecznie zapraszam  :)

Po wyrażeniu chęci udziału w zabawię proszę o kontakt na maila - beafactura@gmail.com

sobota, 14 stycznia 2017

Kiedy po sztormie przyjdzie mróz...

Moje pierwsze próby zdjęć w plenerze nowym aparatem. Tylko proszę się nie śmiać! 
Muszę poszukać w necie instrukcji obsługi, bo nie mam pojęcia czemu wyszły mi takie niebieskie :/  
 
 
 
 
 
Zdjęcia ze spaceru sprzed tygodnia.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających :)

sobota, 31 grudnia 2016

Wygrałam w Candy u Joasi

W ostatnim czasie szczęści mi się wyjątkowo. Najpierw dostałam aparat od Joasi z Mglistego Snu, a teraz wygrałam candy u Joasi z Od haftu do haftu. Joasia tworzy cudowności i mi dostało się nieco tych jej wspaniałych rękoczynów.  Dwa igielniczki, jeden w formie maleńkiej podusi, drugi w formie książeczki, zakładkę do książki z cudnym piratem i fantastycznie pachnące mydełko, a do tego papierki z Belle & Boo i czekoladę, której nie wypatrujcie, bo nie dotrwała do sesji zdjęciowej ;) W środku był również przemiły liścik do mnie. Kto wygrał już kiedyś candy ten wie co to za radoch jak przychodzi taka paczka.  
Joasiu zrobiłaś mi ogromną frajdę, bardzo dziękuje :)
 
 I kilka zbliżeń:

Przyjrzyjcie się tym różyczkom, są po prostu obłędne :)

 Lecę zagrać w totka... kto wie, skoro ostatnio mi tak farci? ;)

sobota, 24 grudnia 2016

życzenia

Pięknych Świąt Bożego Narodzenia pełnych radości, poczucie bliskości i uśmiechu.
Spełnienia wszelkich marzeń, pragnień i odwagi do ich realizacji.
Wszystkiego co piękne !


taka choinka - żarcik ;)

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Chwale się

Na samym początku chciałabym podziękować Joasi z bloga "Mglisty Sen" za niesamowity prezent, można by rzec mikołajkowy.
Pewnie niektóre z blogerek, które tu do mnie zaglądają, pamiętają jak jakiś niecały miesiąc temu Joasia z Mglistego Snu ogłosiła, że odda swój aparat cyfrowy osobie, która chciałaby go przygarnąć i cieszyć się z robienia nim pięknych zdjęć. 
Odzew od chętnych był bardzo duży i Joasia mając kłopot z wyborem uznała, że najsprawiedliwiej będzie kiedy aparat trafi do pierwszej osoby, która do niej w tej sprawie napisała. Tak się złożyło, że zajrzałam na bloga Joasi zaraz po tym jak napisała ten post i to mój komentarz był pierwszy. 
I tak właśnie od dzisiaj jestem szczęśliwą posiadaczką własnego Panasonica Lumix DMC-FZ8!!!
Jakby tego jeszcze było mało, Joasia specjalnie zakupiła do niego nową baterię. Co wy na to? Niesamowita dziewczyna ta Joasia, prawda :)

Tu jeszcze w etui i w paczce w której przyszedł:
 

A tu już w całej swojej krasie:


Joasiu, jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za taki miły gest. Spełniłaś moje marzenie, którego w najbliższym czasie nie miałabym szans sama zrealizować.  Dzięki, dzięki, dzięki!  :D

środa, 30 listopada 2016

Dada

Podobno po francusku "dada" znaczy konik na biegunach, jaki oszczędny język ;)
Udało mi się wreszcie wydzióbać coś świątecznego. Malutką, ale za to słodką zawieszkę z konikiem na biegunach.

  


I co może być? To jeszcze fotki z przymiarek.
 



A tu taka ciekawostka ;)
Wyszłam na chwilę z pokoju, po powrocie zastałam mojego konika w taki stanie i bardzo zadowolonego z siebie wnusia, który oświadczył: "babciu zobacz troszkę ci pomogłem!" 
Mój mały specjalista od pomagania :D
 

Pozdrawiam zaglądających :)

czwartek, 24 listopada 2016

Jeszcze jedna staroć

Ktoś mi regularnie czas podkrada. Wracam po pracy do domu, chwilę się zakręcę i trzeba iść spać :/  Próbuje wyhaftować jakiś drobiazg świąteczny, ale jakoś mi nie idzie. Ledwo postawie trzy krzyżyki a tu już północ :( No to żeby jakiś ruch był na blogu, pokaże coś co wyszyłam, jak jeszcze nie prowadziłam bloga.

Bożonarodzeniowa poducha. 

To co? Kilka szczegółów? Proszę bardzo!

Moje ulubione - ołowiane żołnierzyki. 
Poduszkę wyszywałam kompletnie be żadnego planu. Na początku wyszyłam środkowy element, a później co i jak popadło. Kiedy wyszyłam ołowianego żołnierzyka tak mi się spodobał, że musiałam go rozmnożyć ;)




Pasterz z owieczką

i Jezusek z jednym z trzech króli


Skarpety na prezenty
 

Dwa bałwanki


Skrzat 





Choinka i prezenty pod nią: lala, ciuchcia, bączek, miś i piłka





No i zapomniałabym o najważniejszym - portret mojej kici ;)  


Ufff... ale długaśny post wyszedł, mam nadzieję, że nikogo nie zanudziłam. 
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.